Właśnie niedawno wysłałem swoje CV na dość enigmatyczne
ogloszenie o pracę.
Okazało się, że to Pramerica Financial. Po wstępnych rozmowach
pisałem test na inteligencję (dość trudny) oraz test
osobowościowy.
Dostałem też pracę domową: przygotować listę 100 potencjalnych
przydatne w pracy life plannera" oraz wybrać 3 osoby określane mianem
nominatora.
Zdecydowałem się nie brnąć dalej, gdy usłyszałem o normie w
ilości 3 do 5 umów tygodniowo. Ale oni odezwali się i bardzo mnie
zachecili do "odrobienia zadania domowego" i przyjścia na kolejne
spotkanie.
Zarobki poczatkowe ok. 3500, po dwoch latach dochodza premie i przy
zachowaniu normy zarobki szybko mają rosnąć.
Czytałem w grupach dyskusyjnych, że to sekta. Czy ktoś może coś
dodać swoją opinię?
Pozdrawiam
Wojciech